ďťż

Propozycja:Regulamin obedience klasy 0-1-2

Zobacz wypowiedzi

Propozycja:Regulamin obedience klasy 0-1-2





Basia i V - 23-11-2006 19:14
Przed zawodami w Sopocie dostalismy projekt zmiany regulaminu klas krajowych obedience. Po zapoznaniu sie ze zmianami mialysmy mieszane uczucia.Czesc zmian byla super, czesc - zupelnie nie w duchu dysypliny (naszym zdaniem). Dlatego na bazie tego tekstu zespol w skladzie Zofia Mrzewińska, Kasia Gondek i ja opracowalysmy "nowele do noweli" projektu. Projekt ten chcialabym zaprezentowac - jako material do dyskusji na zebraniu w Lodzi w niedziele. Ale osoby zainteresowane moge ode mnie dostac na priva tekst -19 stron w Wordzie.





Małgoś - 23-11-2006 19:32
Basiu, ja bardzo proszę. Na adres baritus@baritus.com.pl



Basia i V - 23-11-2006 19:34
Propozycja jest juz dostepna na stronce:

http://www.vux-z-beroliny.republika....in_zawodow.htm



Małgoś - 23-11-2006 20:25
Dzięki, już czytam.
Kilka uwag: (na razie kl.0)
ćwicz. nr1: "ucieczka przed kontaktem z sędzią powoduje dyskwalifikację" - to można różnie zrozumieć, sędzia może również dać dyskwalifikację psu, który będzie odwracał głowę przed zbliżającą się do niego ręką sędziego, ale nie ruszy się z miejsca. A co z rasami nieufnymi z natury? (patrz: wilczak :evil_lol: ).
ćwicz. nr 4 "Przemieszczenie się psa o więcej niż 3 długości przed przywołaniem." - a jak przewodnik odejdzie, odwróci się i okaże się, że pies już idzie, ale jeszcze nie odszedł od miejsca startu więcej niż jedną swoją długość, to zaliczone? I jeszce w obniżenie oceny obowiązkowo: zmiana pozycji lub przemieszczenie w poz. waruj lub siad.





Mrzewinska - 23-11-2006 20:39
Uwaga techniczna do czytajacych - proponowane zmiany sa zapisane wytluszczona czcionka. Poprzedni tekst, ktory naszym zdaniem wymagal zmiany - jest przekreslony.

Zofia



Małgoś - 23-11-2006 21:16
klasa 1:
ćwicz. nr 8:"niezaliczenie ćwiczenia: Nieustanna zabawa, podgryzanie, podrzucanie aportu w trakcie całej drogi powrotnej." To podgryzanie trochę mi się nie podoba (pewnie dlatego, że mój owczar jak mu się regularnie nie przypomina, to podgryza :razz: ) - ale w klasie międzynarodowej to nie jest tak rygorystycznie określone. Tam jest mowa o podgryzaniu (pkt karne) i nadmiernym podgryzaniu (niezaliczenie ćwiczenia). A co to jest nadmierne podgryzanie, tego wregulaminie FCI ni ma. A u nas będzie?

ćwicz. nr 10: czemu nie szczypcami te drewienka? Jeśli tak, to oprócz czystej kieszeni przewodnika (:evil_lol:) dodałabym czystą rękę komisarza. Bo może w przerwie zawodów jadł kanapkę z kiełbasą czosnkową :razz:
Ja wiem, że się czepiam trochę, ale wolę wszystkie uwagi zgłosić teraz, niż przy Sz. Panach z GKSP. Przy nich lepiej mieć jedno stanowisko i uprzejmie poprosić o drobą korektę w regulaminach. I o zatwierdzenie regulaminów i wydrukowanie ich. Ale by dobrze było! Rety, rozpędziłam się.
Cd. drewienek: czemu nie chcecie punktów karnych za zniszczenie drewienka? Ja bym dała niezaliczenie ćwiczenia za to (może jest, tylko ja nie znalazłam?). I to podgryzanie i upuszczanie jakoś tak niekonsekwentnie - koziołka nie wolno, a za podgryzanie drewienka tylko 0,5 pkt.

ćwicz. nr 6 -nie ma komendy "zostań" (no chyba, że ktoś nie da "do mnie", tylko od razu "noga"). A przy zmianch pozycji już jest ta komenda. Może to jakoś ujednolicić?



Basia i V - 23-11-2006 21:21

Dzięki, już czytam.
Kilka uwag: (na razie kl.0)
ćwicz. nr1: "ucieczka przed kontaktem z sędzią powoduje dyskwalifikację" - to można różnie zrozumieć, sędzia może również dać dyskwalifikację psu, który będzie odwracał głowę przed zbliżającą się do niego ręką sędziego, ale nie ruszy się z miejsca. A co z rasami nieufnymi z natury? (patrz: wilczak :evil_lol: ).
Bede okrutna, ale to napisze- trzeba wilczaka lub innego nieufnego tak wyszkolic, aby zachowal spokoj. Przeciez starty w obedience to nie testy hodowlane - nie sa obowiazkowe.

ćwicz. nr 4 "Przemieszczenie się psa o więcej niż 3 długości przed przywołaniem." - a jak przewodnik odejdzie, odwróci się i okaże się, że pies już idzie, ale jeszcze nie odszedł od miejsca startu więcej niż jedną swoją długość, to zaliczone? I jeszce w obniżenie oceny obowiązkowo: zmiana pozycji lub przemieszczenie w poz. waruj lub siad. Od podjecia decyzji jest sedzia. Gdybym byla sedzia zrobilabym tak- nie pozwolilabym zwolac psa. Jesli sam sie zatrzyma na mniej niz 3 dlugosciach- mozna zwolac, jesli przejdzie te trzy dlugosci - 0 punktow.



Mrzewinska - 23-11-2006 21:25
Drewienko jest trudniejsze niz koziolek. Wiec podgryzanie moze byc bardziej ulgowe. Ale zniszczenie - oznacza nieprzyniesienie.
My nie uwazamy, ze nasz projekt jest najlepszy. Ale moim zdaniem - kazdy moze i powinien swoje uzasadnione stanowisko przeslac do GK - i tam podkomisja do obedience bedzie miala pole do popisu, co przyjac, co odrzucic. Majac rozne uzasadnione propozycje.
"Nieustanna zabawa, podgryzanie, podrzucanie" - jest wymienione jako calosc. Jesli pies nieustannie pogdryza, nieustannie podrzuca, nieustannie sie bawi, to to nie jest aportowanie.

Nie roscimy sobie pretensji do wystepowania w imieniu wszystkich zawodnikow. Przedstawiamy nasze propozycje.

Zofia
PS kanapka czosnkowa nie jest zapachem wlasnym przewodnika chyba:diabloti:



Basia i V - 23-11-2006 21:31

klasa 1:
ćwicz. nr 8:"niezaliczenie ćwiczenia: Nieustanna zabawa, podgryzanie, podrzucanie aportu w trakcie całej drogi powrotnej." To podgryzanie trochę mi się nie podoba (pewnie dlatego, że mój owczar jak mu się regularnie nie przypomina, to podgryza :razz: ) - ale w klasie międzynarodowej to nie jest tak rygorystycznie określone. Tam jest mowa o podgryzaniu (pkt karne) i nadmiernym podgryzaniu (niezaliczenie ćwiczenia). A co to jest nadmierne podgryzanie, tego wregulaminie FCI ni ma. A u nas będzie?
To wrzucila Zofia, ale ja osobiscie widzialam na jakichs zawodach psa, ktory nieustannie mietosil aport w pysku. Robilo to bardzo niekorzystne wrazenie. Zreszta jak za kazde podrzucenie/podgryzienie dasz -1 to ci i tak punktow zabraknie....


ćwicz. nr 10: czemu nie szczypcami te drewienka? Bo tego w klasie miedzynarodowej nie ma. Szczypcami kladzie sie tylko drewienko przewodnika, reszte pomocnik kladzie reka. Przynajmniej tak bylo w Poznaniu i na wzesniejszych mistrzostwach. Po co zaostrzac cos, co sie pozniej lagodzi?

Jeśli tak, to oprócz czystej kieszeni przewodnika (:evil_lol:) dodałabym czystą rękę komisarza. Bo może w przerwie zawodów jadł kanapkę z kiełbasą czosnkową :razz: Chyba nie mozemy az tak dzielic wlosa na czwor. No i co z tego, ze kielbasa czosnkowa, skoro to nie jest zapach przewodnika?

Ja wiem, że się czepiam trochę, ale wolę wszystkie uwagi zgłosić teraz, niż przy Sz. Panach z GKSP. Przy nich lepiej mieć jedno stanowisko i uprzejmie poprosić o drobą korektę w regulaminach. I o zatwierdzenie regulaminów i wydrukowanie ich. Ale by dobrze było! Rety, rozpędziłam się.
Cd. drewienek: czemu nie chcecie punktów karnych za zniszczenie drewienka? Ja bym dała niezaliczenie ćwiczenia za to (może jest, tylko ja nie znalazłam?). I to podgryzanie i upuszczanie jakoś tak niekonsekwentnie - koziołka nie wolno, a za podgryzanie drewienka tylko 0,5 pkt.

ćwicz. nr 6 -nie ma komendy "zostań" (no chyba, że ktoś nie da "do mnie", tylko od razu "noga"). A przy zmianch pozycji już jest ta komenda. Może to jakoś ujednolicić?
No, masz racje, trzeba dodac komende.



Małgoś - 23-11-2006 22:06
klasa 2:
ćwicz. 1 - "Powinna być określona odległość na jaką odchodzą przewodnicy np. 20m". A nie było tego w propozycjach zmian do klasy 1.

ćwicz. nr 5 - przywołanie z zatrzymaniem. Dla mnie akurat łatwiejsze jest przywołanie z "waruj". I tez przygotowuje do klasy międzynarodowej (gdzie jest i stój i waruj) :roll: Może patrzę przez pryzmat galopującego ONa, który może w locie zawarować, ale nie jest w stanie fizycznie z galopu stanąć bez zrobienia chociaż kroczku dla złapania równowagi. I dotyczy to wszystkich długich a wąskich psów z szybkim galopem.

ćwicz. nr 6 - ten kwadrat to mi się nie podoba. Dla mnie dużo łatwiejsze jest wysłanie do kwadratu pod kątem prostym, niż ostrym - bo jak będzie ustawiony kwadrat? Stojąc przy pachołku pies będzie widział jaką część kwadratu? bok czy pachołek narożny? To jest bardzo istotne. Nie rozumiem równiez obowiązkowej komendy stój w kwadracie. Jest bardzo przydatna, ale czemu obowiązkowa?
Jeśli to ćwiczenie ma przygotowywać do startów w klasie międzynarodowej, to ja bym je widziała inaczej - bez zatrzymania psa po drodze (nie wytracamy prędkości do kwadratu). Zostawiamy psa w pozycji stój przy pachołku (znaczniku), odchodzimy do pachołka oddalonego 10 m. od psa i wysyłamy psa do kwadratu znajdującego się 15 m. od psa. Linie pies-przewodnik i pies-kwadrat są pod kątem prostym do siebie (nie wiem, czy ktokolwiek zrozumiał, co napisałam?).

ćwicz. nr 8 - to jaka jest ta liczba komend podstawowych? 4 czy 5?

Chyba wsio. jak będę bardziej przytomna to przejrzę jeszcze raz.



Basia i V - 23-11-2006 22:21

klasa 2:
ćwicz. 1 - "Powinna być określona odległość na jaką odchodzą przewodnicy np. 20m". A nie było tego w propozycjach zmian do klasy 1.
nooo a powinno bylo byc.

ćwicz. nr 5 - przywołanie z zatrzymaniem. Dla mnie akurat łatwiejsze jest przywołanie z "waruj". I tez przygotowuje do klasy międzynarodowej (gdzie jest i stój i waruj) :roll: Może patrzę przez pryzmat galopującego ONa, który może w locie zawarować, ale nie jest w stanie fizycznie z galopu stanąć bez zrobienia chociaż kroczku dla złapania równowagi. I dotyczy to wszystkich długich a wąskich psów z szybkim galopem. Ale w klasie 3 stoj jest pierwsza komenda. To ze Ci idzie latwiej, to zrozumiale to cwiczylas, a stojki nie.


ćwicz. nr 6 - ten kwadrat to mi się nie podoba. Dla mnie dużo łatwiejsze jest wysłanie do kwadratu pod kątem prostym, niż ostrym - bo jak będzie ustawiony kwadrat? Stojąc przy pachołku pies będzie widział jaką część kwadratu? bok czy pachołek narożny? To jest bardzo istotne. Nie rozumiem równiez obowiązkowej komendy stój w kwadracie. Jest bardzo przydatna, ale czemu obowiązkowa?
Bo ona jest w klasie miedzynarodowej. Poza tym tak jest latwiej ustawic psa na wlasciwej pozycji w kwadracie ZANIM go polozysz.



Jeśli to ćwiczenie ma przygotowywać do startów w klasie międzynarodowej, to ja bym je widziała inaczej - bez zatrzymania psa po drodze (nie wytracamy prędkości do kwadratu). Zostawiamy psa w pozycji stój przy pachołku (znaczniku), odchodzimy do pachołka oddalonego 10 m. od psa i wysyłamy psa do kwadratu znajdującego się 15 m. od psa. Linie pies-przewodnik i pies-kwadrat są pod kątem prostym do siebie (nie wiem, czy ktokolwiek zrozumiał, co napisałam?).
Czyli analogicznie jak u nas jest w aoprcie kierunkowym. Moze...

ćwicz. nr 8 - to jaka jest ta liczba komend podstawowych? 4 czy 5?

Chyba wsio. jak będę bardziej przytomna to przejrzę jeszcze raz.
To zalezy, czy zwolujesz psa bezposrednio do nogi, czy z elementem "do mnie" 4 ALBO 5



Małgoś - 23-11-2006 22:24

Bede okrutna, ale to napisze- trzeba wilczaka lub innego nieufnego tak wyszkolic, aby zachowal spokoj. Przeciez starty w obedience to nie testy hodowlane - nie sa obowiazkowe. Hmmm... Ale to miał być sport dla każdego. Zwłaszcza zerówka. A w tym momencie kilka ras eliminujemy z zawodów. Ja rozumiem to już w jedynce. ale zerówka z założenia miała być dla każdego. I podobno jest łatwiejsza niż PT. A ani w PT, ani w testach psychicznych (dla ras zdających bez pozoranta) pies nie musi się dać dotknąć obcej osobie. Ja rozumiem, że skoro punkt nazywa się socjalizacja, to pies ma być zsocjalizowany, zachowywać się kulturalnie, nie zwiewać i nie obchodzić sędziego łukiem. Ale uważam, że może się nie dać dotknąć. Myślę np. o osobach z pieskami "po przejściach", które i tak są dumne i szczęśliwe, że udało im się wypracować tyle z psem, chciałyby chociaż raz z psiakiem wystartować, a tu guzik... Bo pies po przejściach często boi się dotyku obcej osoby. Mieliśmy popularyzować ten sport, a nie utrudniać na starcie. :shake:



Małgoś - 23-11-2006 22:38

Bo ona jest w klasie miedzynarodowej. Poza tym tak jest latwiej ustawic psa na wlasciwej pozycji w kwadracie ZANIM go polozysz. Ja wiem, że większości jest łatwiej. Ale to nie jest komenda obowiązkowa:

EXERCISE 6 - Send away with directions, down and recall

Commands: “Forward”, “Stand”, “Right/Left” and/or arm signal (“Stop”), “Down”, “Come”.

Performance: The dog is sent to a cone (small, preferably a half sphere) approx. 10 m from the starting point and is commanded to stand by the cone. The dog should take its stand position within a circle of 2-meter radius drawn about the cone. After approximately 3 seconds, the handler is told to direct the dog to a 3 m x 3 m square at approx. 25 metres from the starting point.

The square should be situated approx. 3 – 5 meters from the ringside border. Cones mark the square at each corner. Visible lines (e.g., tape, chalk lines) should connect the cones on their outer side. When the dog reaches the square, the handler commands the dog down.




Basia i V - 23-11-2006 22:44

Ja wiem, że większości jest łatwiej. Ale to nie jest komenda obowiązkowa:

EXERCISE 6 - Send away with directions, down and recall

Commands: “Forward”, “Stand”, “Right/Left” and/or arm signal (“Stop”), “Down”, “Come”.

Performance: The dog is sent to a cone (small, preferably a half sphere) approx. 10 m from the starting point and is commanded to stand by the cone. The dog should take its stand position within a circle of 2-meter radius drawn about the cone. After approximately 3 seconds, the handler is told to direct the dog to a 3 m x 3 m square at approx. 25 metres from the starting point.

The square should be situated approx. 3 – 5 meters from the ringside border. Cones mark the square at each corner. Visible lines (e.g., tape, chalk lines) should connect the cones on their outer side. When the dog reaches the square, the handler commands the dog down.
I tylko nie wiem czemu w takim razie wiekszosc ludzi wyslala psa do kwadratu ze stojka. Pewnie sie nie znaja. To ma ludziom ulatwic, a nie utrudnic to trudne cwiczenie.



Małgoś - 23-11-2006 22:50

Ale w klasie 3 stoj jest pierwsza komenda. To ze Ci idzie latwiej, to zrozumiale to cwiczylas, a stojki nie. (Chodziło o przywołanie z zatrzymaniem psa po drodze w pozycji stój/waruj). Ćwiczyłam też ze stójem. I na Badku i na całkiem "świeżym" psie. I mnie to dużo lepiej wychodzi z warujem. Zapewne dlatego,ze dużo częściej ćwiczę z psami właśnie komendę waruj (jest już w klasie 0 obi). Więcej ćwiczę również waruja na odległość (stój aż do klasy 2 nie jest potrzebne, a waruj na odległość mamy i w kwadracie i w komendach na odległość w jedynce).



Basia i V - 23-11-2006 22:59

(Chodziło o przywołanie z zatrzymaniem psa po drodze w pozycji stój/waruj). Ćwiczyłam też ze stójem. I na Badku i na całkiem "świeżym" psie. I mnie to dużo lepiej wychodzi z warujem. Zapewne dlatego,ze dużo częściej ćwiczę z psami właśnie komendę waruj (jest już w klasie 0 obi). Więcej ćwiczę również waruja na odległość (stój aż do klasy 2 nie jest potrzebne, a waruj na odległość mamy i w kwadracie i w komendach na odległość w jedynce). Z kolei taka propozycja wyszla od Inki Sjosten. I pamietam, kiedy sie tak samo irytowalam, ze na duzym kwadracie pierwsza do nauczenia jest ta trudna pozycja- czyli stoj w marszu. Pouczono mnie wtedy, ze to jest abolutnie zgodne z metodologia. Ja wole sie trzymac wersji Inki.
Zreszta to, ze jeden szkoleniowiec ma jakas metode nie oznacza, ze wszystkim innym szkoleniowcom ta metoda spasuje. Dla mnie komenda waruj jest komenda "wdeptujaca psa w ziemie" - stoj jest bardziej neutralne.



Małgoś - 23-11-2006 23:02

I tylko nie wiem czemu w takim razie wiekszosc ludzi wyslala psa do kwadratu ze stojka. Pewnie sie nie znaja. To ma ludziom ulatwic, a nie utrudnic to trudne cwiczenie. Bo ułatwia. Po stój można jeszcze psa poprawić, po waruj już nie. Ale jak pies jest nauczony dokładnie kwadratu (zwłaszcza jak ma widoczną taśmę :razz: ) to ląduje dokładnie w środku (były takie psy na Mistrzostwach, nawet jak się pośligznęły na wykładzinie i wyleciały za kwadrat to natychmiast same wracały do kwadratu). I nie widzę potrzeby dawania takim psom koniecznie komendy stój.
Stój jak najbardziej jako komenda którą można dać (bez straty punktów, jak "do mnie" w przywołaniach), ale nie trzeba.



Małgoś - 23-11-2006 23:05

Z kolei taka propozycja wyszla od Inki Sjosten. I pamietam, kiedy sie tak samo irytowalam, ze na duzym kwadracie pierwsza do nauczenia jest ta trudna pozycja- czyli stoj w marszu. Pouczono mnie wtedy, ze to jest abolutnie zgodne z metodologia. Ja wole sie trzymac wersji Inki.
Zreszta to, ze jeden szkoleniowiec ma jakas metode nie oznacza, ze wszystkim innym szkoleniowcom ta metoda spasuje. Dla mnie komenda waruj jest komenda "wdeptujaca psa w ziemie" - stoj jest bardziej neutralne.
Ale my się zdaje się nie musimy koniecznie zgadzać we wszystkim? Ja wolę "waruj", ty możesz woleć "stój" - ja Ci nie żałuję :lol:



Davie - 23-11-2006 23:06
My przyjeżdżamy rano na zebranie w sprawie agility i oczywiście zostajemy na obedience.
Zaraz zabieram się do czytania Waszych propozycji zmian w regulaminie.:cool3:



Basia i V - 23-11-2006 23:11

Bo ułatwia. Po stój można jeszcze psa poprawić, po waruj już nie. Ale jak pies jest nauczony dokładnie kwadratu (zwłaszcza jak ma widoczną taśmę :razz: ) to ląduje dokładnie w środku (były takie psy na Mistrzostwach, nawet jak się pośligznęły na wykładzinie i wyleciały za kwadrat to natychmiast same wracały do kwadratu). I nie widzę potrzeby dawania takim psom koniecznie komendy stój.
Stój jak najbardziej jako komenda którą można dać (bez straty punktów, jak "do mnie" w przywołaniach), ale nie trzeba.
Ha, czyzbysmy dochodzily do consensusu? Bo mnie tez o to tylko chodzi - zeby nie cieto za to punktow.



Mrzewinska - 24-11-2006 03:13
W opisie socjalizacji w zerowce jest podane, ze sedzia MOZE poglaskac psa, nie ze MUSI. Nieduza lekliwosc to jest minus dwa, lekliwosc bez agresji minus piec.

Dopiero duza lekliwosc i ucieczka przed kontaktem z sedzia powoduje dyskwalifikacje.

Z punktu widzenia mojego, po paru tysiacach psow przeegzaminowanych, przetestowanych - jest roznica miedzy unikaniem kontaktu, a ucieczka.
Unikac kontaktu moze kazdy pies, nieufny czy po przejsciach. Jesli zostal wyszkolony tak, ze ten kontakt wytrzyma, moze dostac pelna ocene, jesli bedzie kontaktu unikal, dostanie ocene obnizona, jesli bedzie uciekal przed
zblizajacym sie czlowiekiem, to jest pies do socjalizacji, nie do egzaminu posluszenstwa.
Naszym bardzo powaznym problemem jest produkcja - przez hodowle na lekliwych osobnikach, przez brak wczesnej socjalizacji i przez brak odpowiedniego wychowania - psow niesocjalnych, pelnych strachu i wynikajacej ze strachu agresji. Wydaje mi sie, ze dla ras nieufnych zachowaniem do wyuczenia i do zaakceptowania musi byc przy egzaminie posluszenstwa co najmniej tolerancja obecnosci obok drugiego czlowieka. A nie ucieczka.

Zofia



Basia i V - 24-11-2006 09:48
Poniewaz to juz chyba koniec dyskusji na temat tych propozycji regulaminowych, to pozwole sibieje pozbierac, te istotne wydrukowac jako dodatkowy material do dyskusji.



LALUNA - 24-11-2006 18:45
A ja w kwesti formalnej. Czy nie można byłoby zrobic wpisu, że od dwójki wzwyż Organzator powinien uwzględnić trening zawodnika na placu przed zawodami. Miłe by to było, tym bardzie ze na MSw sie to praktykuje



dog_master - 24-11-2006 20:08
Moglabym wiedziec, po co samcowi jadra podczas zawodow..? :razz: Poza tym, i tak nikt tego nie sprawdza ;)

A co z tymi ksiazeczkami? Moze ktos bedacy na zebraniu porzuszylby ta kwestie...? Ksiazeczki nie sa ogolnie dostepne, a rzecz to imho bardzo przydatna - ma sie wszystko w jednym miejscu. Zawodow nie ma az tak wiele, wiec mysle, ze nie bylaby problelem mozliwosc wyrobienia sobie ksiazeczka na kazdych zawodach albo w oddzialach zwiazku - gdziekolwiek, zeby tylko gdzies mozna bylo je zdobyc...



LALUNA - 24-11-2006 20:16
Są w oddziałach. A jak nie ma zgląszasz sie do szefa szkoelnia i on skalda zamówienie w GKSzP . Ale raczej z tym nie ma problemu, bo są to te same książeczki co do IPO:evil_lol:



dog_master - 24-11-2006 20:18
Mam jeszcze kilka pytan/punktow/sugestii dotyczacych skoku przez przeszkode:
- co, jezeli pies przeskoczy ponownie przeszkode? :razz: tzn normalnie wykonuje cwiczenie [hop, hop, noga], ale zamiast usiasc, skacze drugi raz? [jszcze mi sie nie zdazylo, ale bylo blisko ;)]

A co z malymi psami? 200g to dla malucha naprawde ciezki aport, moj pies ma ze 160g wieelkie problemy [minipudel], a co dopiero mniejsze psy + dwusetka? :/


Są w oddziałach. A jak nie ma zgląszasz sie do szefa szkoelnia i on skalda zamówienie w GKSzP . Ale raczej z tym nie ma problemu, bo są to te same książeczki co do IPO:evil_lol: Kiedys sie o nie dowiadywalam i nie bylo. Ale dzieki, przy okazji zadzwonie i sie zapytam :) Taaak, zrobcie IPOmini, to bede pierwsza :razz:



Marysia_i_gończy - 24-11-2006 21:49
To moje dwa grosze :)

Dla mnie nie jest jasne czy to generalnie? Czy tego jednego dnia? Niby zazwyczaj zaczyna się od niższych klas, ale...

To mi się nie podoba. Jak startowałam z moim wariatem w zerówce, to możliwość zapięcia go na smycz między ćwiczeniami dodawała mi pewności siebie. A co, kiedy sędzia się wlecze?
Poza tym natychmiast po skończeniu chodzenia przy nodze mam psa odpiąć?

Ten zapis jest nieprecyzyjny. To "zerówka" - odprowadzanie na smyczy czy bez niej?

To jest bez sensu. Całe ćwiczenie skakania w dwie strony. Nie można zrobić skoku w jedną stronę tylko? Co innego skok po aport, a co innego skok przez przeszkodę po prostu.
Nie licząc innych względów to się potem mści w agility.

Tyle wyczytałam w zerówce. Nie wiem, co dalej :)

Ale ja też uważam, że "stój" z marszu jest trudniejsze od "siad" lub "waruj".

Pozdrawiam
Marysia i Una



Mrzewinska - 25-11-2006 05:58
Bardzo bronilabym stoj w marszu najpierw, bo to przygotowuje do pozniejszych startow w klasie miedzynarodowej. Prosze pamietac, ze w miedzynarodowej przy przywolywaniu najpierw pies staje, potem waruje, wiec jest przygotowywany juz do pozniejszej pracy. Poza tym juz od klasy pierwszej jest zatrzymanie psa w pozycji stoj w duzym kwadracie. W dwojce w duzym kwadracie tez psa najpierw w marszu zatrzymuje sie na stoj. Wtedy przygotowanie do klasy miedzynarodowej stanowi konsekwencja calosc procesu szkolenia. Wiec moim zdaniem nasze regulaminy w nizszych stopniach powinny stopniowo przygotowywac psa do startu o najwyzszym stopniu trudnosci.
Czy skok tam i z powrotem psuje agility?
Nie sadze, sytuacja jest zupelnie inna, nie ma toru przeszkod, przewodnik stoi za psem, nie biegnie, nie jest z przodu, pies zaucza sie przede wszystkim sytuacyjnie. Mozna uzyc innego slowa na
skok tam, innego na powrot.
Nad wszystkimi propozycjami bedzie dyskusja, uwagi byly zglaszane na roznych listach.
O ile w ogole dyskusja bedzie i o ile nie dowiemy sie w Lodzi ze zostal poprzedni regulamin zaklepany albo napisany zupelnie inny - o tym jak na razie nie wie nikt z wypowiadajacych sie tutaj.
Byc moze dowiemy sie, ze zostal zatwierdzony pomysl rozszerzenia malego kwadratu na pokoj o wymiarach 25 metrow kwadratowych!!!!

Zofia



LALUNA - 25-11-2006 08:49
Marysiu to nie rzutuje na agility. W agility mści sie kiedy nie jesteś w zgodzie z jasnym przekazem z ciałem do psa. Psy które nigdy nie ćwiczyły na obed. skacza same na agility w drugą strone przeszkody o ile nieswiadomie staniesz tak jak wysyłając psa do przeszkody na obedience i pies Cię widzi po drugiej stronie. Wtedy dla każdego psa agility jest jasne że ma wrócic przez przeszkodę.
A ja już się tez spotkałam raz ze na zawodach sedzia ułożył tor ze pies musiał pokonac w drugą strone przeszkode.



Mrzewinska - 25-11-2006 09:25
Laluna, czy Ty bedziesz w Lodzi?

Zofia



Marysia_i_gończy - 25-11-2006 09:46

Bardzo bronilabym stoj w marszu najpierw, bo to przygotowuje do pozniejszych startow w klasie miedzynarodowej. Prosze pamietac, ze... Rozumiem ten tok myślenia. Choć dla mnie i mojego psa akurat "stój" jest najtrudniejsze do wykonania. I jak czytam - nie tylko dla nas.


Czy skok tam i z powrotem psuje agility?
Nie sadze, sytuacja jest zupelnie inna, nie ma toru przeszkod, przewodnik stoi za psem, nie biegnie, nie jest z przodu, pies zaucza sie przede wszystkim sytuacyjnie. Mozna uzyc innego slowa na
skok tam, innego na powrot.

Marysiu to nie rzutuje na agility. W agility mści sie kiedy nie jesteś w zgodzie z jasnym przekazem z ciałem do psa Mi się mści. Tylko ja najpierw ćwiczyłam obi, a agility już z dojrzałym psem. I Una jak widzi, że mamy zrobić zwrot o 180 stopni po skoku to klapki na oczy i leci do przeszkody - mogę ją usiłować wyprowadzić bokiem, jasno, wyraźnie - wyłamie, tuż przed skręci i skoczy, chociaż to kompletnie nie po drodze, mogę też zrobić kompletnie inaczej - zastawić własnym ciałem światło przeszkody, to wbije mi się w nogi. Po prostu Una uznała, że jeśli skaczemy przeszkodę i po niej zawracamy, to za wszelką cenę, choćby to było nie wiem jak trudne, należy skoczyć ostatnio skakaną przeszkodę w drugą stronę. Może jest przypadkiem specjalnym :) :) A może brakuje nam doświadczonej osoby, która na nas spojrzy i powie, gdzie robię błąd :-( A może nasz "torek" za bardzo przypomina pojedynczą przeszkodę :evil_lol:

Pozdrawiam
Marysia i Una



Mrzewinska - 25-11-2006 10:01
Bedzie wiele opinii do dyskusji. Stoj - to komenda na ogol rzadko uczona - jesli uczy sie od poczatku rownie czesto jak waruj, nie ma problemow.

Mysle, ze przyszli mistrzowie obedience beda zaczynac ze szczeniakami prace od podstaw, analizujac regulamin, i od poczatku pracujac np nad tym, aby pies sie nie przemieszczal przy zmianie pozycji. Na kasecie p. Inki Sjosten przy zmianie pozycji z waruj na siad szczeniak byl delikatnie podtrzymywany przy szyi ruchem do gory i w tyl, co oczywiscie od poczatku uczylo nie przesuwania sie do przodu przy zmianie pozycji...
Przy tym poziomie swiatowej czolowki mozna myslec o sukcesach, jesli zaplanuje sie treningi szczeniaka pod katem miedzynarodowego regulaminu...

Zofia



Basia i V - 25-11-2006 10:52


Kiedys sie o nie dowiadywalam i nie bylo. Ale dzieki, przy okazji zadzwonie i sie zapytam :) Taaak, zrobcie IPOmini, to bede pierwsza :razz:
Lepiej nie dzwon - napisz pismo do szefa szkolenia i zloz na dziennik za potwierdzeniem, albo choc faksem wyslij.



Basia i V - 25-11-2006 10:59


To mi się nie podoba. Jak startowałam z moim wariatem w zerówce, to możliwość zapięcia go na smycz między ćwiczeniami dodawała mi pewności siebie. A co, kiedy sędzia się wlecze?
Poza tym natychmiast po skończeniu chodzenia przy nodze mam psa odpiąć?
A ja powiem tak - przerwy miedzy cwiczeniami sa bardzo krotkie, odleglosci - bardzo male. To czas na to, aby psa skupic na sobie i odbawic. A jak psa odbawiasz (ewentualnie wyciszasz) to masz jego uwage o wiele lepiej skupiona na sobie, niz kiedy psa ciagniesz za soba na smyczy. Stad smycz jest utrudnieniem, jesli chodzi o pokazanie pozytywnej pracy z psem.



Marysia_i_gończy - 25-11-2006 11:21

A ja powiem tak - przerwy miedzy cwiczeniami sa bardzo krotkie, odleglosci - bardzo male. Jeśli sędzia się nie wlecze.


To czas na to, aby psa skupic na sobie i odbawic. A jak psa odbawiasz (ewentualnie wyciszasz) to masz jego uwage o wiele lepiej skupiona na sobie, niz kiedy psa ciagniesz za soba na smyczy. Stad smycz jest utrudnieniem, jesli chodzi o pokazanie pozytywnej pracy z psem. Ok, rozumiem to podejście :)
Pamiętam jednak, że czułam się pewniej mając mojego ześwirowanego niuchacza na smyczy i odbawiając go na smyczy :)

A co z tym odprowadzaniem psa do przywołania? Imho powinno być w regulaminie doprecyzowane czy robimy to na smyczy czy bez.

Pozdrawiam
Marysia i Una



Basia i V - 25-11-2006 16:12


A co z tym odprowadzaniem psa do przywołania? Imho powinno być w regulaminie doprecyzowane czy robimy to na smyczy czy bez.

Pozdrawiam
Marysia i Una
Jest taka propozycja, zeby w ogole nie bylo odprowadzania (w kazdym razie nie na ocene) tylko przewodnik kladzie psa i to on odchodzi do przywolania. Celem cwizenia ma byc przywolanie, a nie chodzenie na smyczy, obojetne, na smyczy, czy bez.
A odpowiadajac na pytanie jaki odprowadzenie - jesli taka wersja pozostanie - to odprowadzenie na smyczy, tak jak przy zetce.



LALUNA - 25-11-2006 18:26
Maysia, w agility wiekszość błędów to wina prowadzacego i błędów w szkoleniu. Niestety trudno sie uczy bez trenera który widzi z boku Twoje błędy. Ja ucze innych wiec widze te błędy, ale nawet przy moim doswiadzceniu, jeżeli ja mam jakiś powazny problem to wtedy stawiam moją Danke i ona patrzy z boku i wtedy widzi dlaczego pies sie tak zachowuje a nie inaczej. I rozwiazanie problemu zaczyna odemnie. I to sie zawsze sprawdza;) . A to co najpierw uczysz tez nie ma znaczenia. Z owczarkiem niemieckim agility zaczynałam po POS, PT i IPOI :evil_lol:
Spóbuj sie nagrać na kamere, a potem przeanalizuj swoje ruchy. Pozatym musicie sie zgrać i Twoje ruchy muszą być dla Ciebie oczywiste i swiadome jezeli 100 na 100 potrafisz je automatycznie tak samo zrobisz to wtedy nauczysz psa co jaki ruch oznacza.

Co do stój. Kiedy Maria wprowadzała regulamin obed. Tez jej mówilam że łatwiej byłoby od waruj i siad. Ale ona mówiła ze wszyscy robia od stój bo potem jest łatwiej. I coś w tym jest. Bo jeżeli byśmy zaczęli tłuc od waruj, to mogłoby się okazac ze trudniej jest potem nauczyc stój niż obecnie. I pewnie o to chodzi, aby uzyskać łatwiej komendę stój, bo potem pies bedzie automatycznie zmieniał na waruj.

Zosiu uznałam to za stratę czasu. ;)



Mrzewinska - 25-11-2006 18:57
Laluna, na pewno nie chcialas mi zrobic przykrosci, ale bardzo gorzko sie poczulam.
Bo ja wale od lat glowa o mur i szukam sojusznikow, i slysze czesto - nie mam czasu, nie ma sensu, to nic nie da.

A potem - takze tu, na Dogo, leca teksty o starych sedziach, co to za cale zlo w sporcie odpowiedzialni maja byc.

Zofia
PS lepiej byloby mi isc z moja suka na spacer niz tracic czas na wyjazd do Lodzi. W koncu ja juz ani sedziowac, ani startowac nie bede. Rzeczywiscie - po co trace czas???



LALUNA - 25-11-2006 21:12
Widzisz Zosiu to moje tez ostatnie odczucia, kiedy wiesz ze wszystko ustalone zaocznie i wpływu żadnego się nie ma. Do polityki mnie nigdy nie ciągnęło i nawet najszczersze chęci i praca nie na wiele się zdaje gdy jednostki ambicji szły nie w kierunku pracy na rzecz sportu a fotela.
Już raz było spotkanie w Łodzi które nic konkretnego nie wniosło. I mimo iż krasomówczo było, to na tym się skończyło.
Czy teraz coś wiecej będzie? Obawiam sie patrzac w program że będzie to jedynie spotkanie informacyjne co i kto otrzymał. Wiec i tak ewentualne wnioski o wszelkie propozycje trzeba będzie kierować już do właściwych instancji, po formalnym ich ogłoszeniu jak podejmą juz pracę.
I zaważ że napisałam po ogłoszeniu a nie wybraniu.



madzior_ka - 26-11-2006 12:34
Denis to samo, obecnie mamy problem by bez postojow wrocil z koziołkiem 160g i myslę, że to własnie sprawa niepewnego charakteru Denisa i cieżaru koziołka bo inne rzeczy po formalnej komendzie aport (pluszami, piłkę, koszyczek) przynosi bez postojów, chętnie, szybko, siada i oddaje do ręki i z 200g koziołkiem to ja sobie go za nic wyobrazić nie mogę!



Mrzewinska - 27-11-2006 08:39
Zosstala powolana podkomisja ds obedience przy Glownej Komisji Szkolenia i bedzie pracowac nad poprawkami w dotychczas obowiazujacym regulaminie. Poprawki maja isc w kierunku ustalenia regulaminu tak, aby konsekwentnie prowadzil psa do startow w najwyzszej klasie. Mam nadzieje,ze obedience nie bedzie nigdy traktowane jako egzamin, zawsze jako zawody.
Wszelkie propozycje zmian zostaly przekazane do ludzi, ktorzy maja byc odpowiedzialni za obedience - propozycje i uwagi z dogo oczywiscie tez.

Dyskusja byla dluga i nie zaluje niedzieli poswieconej na to - zaluje natomiast, ze nie bylo tam takze Ciebie, Laluna... i wielu innych zawodnikow tez.

Zofia



Nazarowa - 27-11-2006 10:27
No co poniektórzy potrafili się znacząco spóźnić i dojechać na sam finał spotkania:angryy: :niewiem: :chainsaw:



Basia i V - 27-11-2006 13:28
No coz, ja wzmocnilam "druzyne z Krakowa". Szefem komisji d/s obedience zostal Tadeusz Roszkiewicz (Poznan), dobral sobie jako wspolpracownikow:Jacka Lewkowicza (Krakow), Aline Bendiuk (Bialystok), Agnieszke Pierge (Rzeszow), Jadwige Chodzen (Warszawa), Piotr Smurawa(Poznan). Tego ostatniego nazwiska nie jestem pewna, bo go nigdy nie widzialam na pismie.
Co do zmian przepisow - to nie udalo nam sie nic wsporac w sprawie podniesienia kwalifikacji sedziow. Nasze sugestie, ze zarowno asystenci jak i sedziowie powinni byc czynnymi zawodnikami klasy 1 lub spotkaly sie agresywnym oporem pana Milewskiego. Wedlug niego nie ma najmniejszej potrzeby, aby sedziowie byly zawodnikami i wg niego NIGDY taki zapis nie uzyska akceptacji ZG ZKwP. ZKwP ma jeden regulamin sedziow i asystentow zarowno dla sedziow eksterieru jak i prob pracy i nie widzi potrzeby, aby cokolwiek roznicowac. Widac, ZG ZKwP nie widzi zadnej roznicy miedzy sedziowaniem wystaw i zawodow. Ciekawe, czy w innych krajach-czlonkach FCI jest tak samo. O kadencyjnosci, jakiejs weryfikacji okresowej sedziow nawet nie zdazylismy powiedziec. Rurarz mial jedna odpowiedz - mozecie zlych sedziow nie zapraszac. Gdyby to zalezalo od zawodnikow, to tak by bylo, ale to zalezy od dzialacza lokalnej komisji szkolenia, ktory zaprasza kolege z osciennego oddzialu.Wg pana Rurarza dotychczasowi asystenci prob pracy mogli sie (i nadal moge) rozszerzac na obedience. Nie wskazal jednak na jakiej podstawie prawnej mialo by to miec miejsce. Pozytyw- bedzie rozwiazywana sprawa komisarzy - poprzez sporzadzenie listy chetnych, szkolenia itp.
Co do naszej propozycji regulaminu - pan Rurarz bardzo sie zdziwil, skad my mamy ten tekst, ze on nie mial prawa ujrzec swiatla dziennego. Ja nie dostalam teg z klauzula tajnosci. Tak czy inaczej - odbyla sie goraca dyskusja na temat regulaminow, czlonkowie kom. obed. zgadzaja sie z naszymi glownymi postulatami.
I kolejna zla wiadomosc - GKSP koniecznie chce haraczu za zawody na swoje konto. Podejrzewam, ze to skutecznie zniszczy w zalazku ta dyscypline sportu.
Inna nieciekawa wiesc - zebysmy przypadkiem nie zapraszali zagranicznych sedziow, tylko naszych polskich, ktorzy jak wszyscy wiemy swietnie znaja regulaminy i cudownie czuja specyfike tej dyscypliny.



Mokka - 27-11-2006 14:45

Zosstala powolana podkomisja ds obedience przy Glownej Komisji Szkolenia i bedzie pracowac nad poprawkami w dotychczas obowiazujacym regulaminie.
Zofia
Oświećcie mnie kobitki, bo gooopia jestem.
Na analogicznym zebraniu w sprawie agility nie mozna było powołać komisji, ponieważ członkowie komisji muszą byc mianowani przez GKSP. W związku z tym uczestnicy zebrania przedstawili kandydatów, lecz wszystko i tak w rękach GKSP.
A tu okazuje się, że do spraw obedience komisję mozna było powołać na zebraniu. Ja tego nie rozumiem i proszę o wytłumaczenie.



Basia i V - 27-11-2006 14:58

Oświećcie mnie kobitki, bo gooopia jestem.
Na analogicznym zebraniu w sprawie agility nie mozna było powołać komisji, ponieważ członkowie komisji muszą byc mianowani przez GKSP. W związku z tym uczestnicy zebrania przedstawili kandydatów, lecz wszystko i tak w rękach GKSP.
A tu okazuje się, że do spraw obedience komisję mozna było powołać na zebraniu. Ja tego nie rozumiem i proszę o wytłumaczenie.
Tak dokladnie, to zostal zaproponowany sklad komisji, ktory ma "klepnac" (albo nie)ZG



Mrzewinska - 27-11-2006 15:22
Jeszcze dokladniej - zaproponowana przez GKSz podkomisja ds obedience ma zostac klepnieta w polowie grudnia przez ZG.
Mysle, ze bedzie klepnieta, moge sie zalozyc. I dlatego chcialabym, aby na polowe grudnia gotowy byl takze jednolity regulamin obedience.

Zofia



Mokka - 28-11-2006 11:30
OKI, dzięki. Czyli podobnie, choć jeśli chodzi o komisję agilitową, to nikt nie ma pewności, czy ktokolwiek ją "klepnie" tak, jakby uczestnicy zebrania chcieli :evil_lol: .



Basia i V - 28-11-2006 11:50
Uczestnicy zebrania nt obedience w ogole nie mieli wplywu na sklad komisji. Poprostu nam go ZAKOMUNIKOWANO i tyle.



dog_master - 28-11-2006 20:55
A ja mam takie pytanie, bo w zadnym regulaminie nie moge sie tego doszukac:

Co, jezeli pies sam wykona jakies polecenie, nie czekajac na przewodnika? W regulaminie jest, ze ma obciete punkty, ale czy nalezy psa przywolywac do postawy zasadniczej i zaczynac od nowa, czy tez kontynuowac? Konkretniej chodzi mi o zmiany pozycji oraz skok przez przeszkode.



Basia i V - 28-11-2006 21:33

A ja mam takie pytanie, bo w zadnym regulaminie nie moge sie tego doszukac:

Co, jezeli pies sam wykona jakies polecenie, nie czekajac na przewodnika? W regulaminie jest, ze ma obciete punkty, ale czy nalezy psa przywolywac do postawy zasadniczej i zaczynac od nowa, czy tez kontynuowac? Konkretniej chodzi mi o zmiany pozycji oraz skok przez przeszkode.
AKtualne regulaminy sa na tyle nieprecyzyjnie, ze na kazdych zawodach trzeba to indywidualnie ustalac z sedzia - jak sie w takim przypadku nalezy zachowac. Obecnie na zawodach zwiekszy sie rola komisarza. To bedzie osoba,ktora bedzie przeprowadzala zawodnika przez konkurencje, a sedzia bedzie tylko ocenial.



dog_master - 28-11-2006 23:21
Dzieki :)

10 znakow potrzebnych